Czekając na tańszy gaz, Europa wycofuje rezerwy i odwraca rosyjski przepływ

REUTERS / Maxim Shemetov: Zakład przetwarzania gazu prowadzony przez rosyjski Gazprom na polu Povanenkovo ​​na rosyjskim Półwyspie Jamalskim w dniu 21 maja 2019 r.

Bor Władimir Soldatkin

MOSKWA (Reuters) – Handlowcy gazu wykorzystują rezerwy, aby zaopatrywać europejskich odbiorców i unikać płacenia niemal rekordowych cen, twierdzą źródła branżowe i analitycy rynku, wyjaśniając niezwykłą zmianę kierunku przepływu przez główny rosyjski gazociąg.

33 miliardy metrów sześciennych gazu z gazociągu Jamał-Europa, który stanowi około jednej szóstej rosyjskiego eksportu do Europy i Turcji, od 21 grudnia płynie w przeciwnym kierunku, co oznacza, że ​​gaz płynie na wschód. Z Niemiec do Polski.

W Polsce, która w zeszłym roku nie zawarła nowej umowy na dostawy gazu z Rosją, niektórzy handlowcy wykorzystali już swoje roczne wolumeny zakontraktowane z rosyjskim dostawcą Gazpromem.

Może to oznaczać konieczność płacenia wyższych cen gotówkowych, jeśli kupują więcej gazu z Rosji, więc przechodzą na gaz magazynowany. Mają nadzieję, że kiedy zapasy się wyczerpią, ceny będą tańsze, ale istnieje ryzyko, że nadmierne poleganie na rezerwach utrzyma ceny rynkowe na wysokim poziomie przez dłuższy czas.

Rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprijanow powiedział w sobotę rosyjskiemu kanałowi NTV, że gaz jest wydobywany z niemieckich podziemnych rezerw.

Powiedział, że „nieracjonalne” jest opróżnianie rezerw w szczycie zimowego zapotrzebowania.

Dodał, że klienci Gazpromu w Niemczech i Francji również wyczerpali swoje roczne kontraktowe zakupy gazu.

We Francji głównym partnerem Gazpromu jest Engie, w Niemczech Uniper, Wingas, Shell i Wintershall Dea.

Żadna firma nie odpowiedziała na prośby Reutera o komentarz.

Gazprom poinformował w czwartek, że Europa wycofała w tym roku ponad 45% gazu wpompowanego do rezerw.

Nowy rok, nowy tytuł?

Źródło zbliżone do Gazpromu, który wypowiadał się pod warunkiem zachowania anonimowości, ponieważ nie był upoważniony do rozmów z prasą, powiedział, że rurociąg ma wznowić normalne przepływy gazu na zachód na początku stycznia. Na kolejny miesiąc Gazprom przeznaczył 8,3 mln kWh zdolności przesyłowych rurociągów.

Wobec braku zwykłej długoterminowej umowy gazowej z Polską, Gazprom utrzymał krótkoterminowe możliwości tranzytowe, ale nie zrobił tego w ciągu ostatnich 10 dni, co wywołało krytykę ze strony państw zachodnich za rzekomo celowo zwiększającą presję cenową, którą Rosja zaprzeczył.

Rosja nie zgadza się z krajami Zachodu w wielu kwestiach i czeka, aż Niemcy i Unia Europejska zgodzą się na nowy gazociąg Nord Stream 2, który łączy jej wybrzeże z Niemcami przez Morze Bałtyckie. Prezydent Rosji Władimir Putin twierdził, że dostarczenie nowego łącza może pomóc w obniżeniu cen.

Putin powiedział również, że Niemcy odsprzedają rosyjski gaz Polsce i Ukrainie i oskarżył niemieckich importerów gazu o odwrócenie rurociągu, a także podwyżki cen.

Niemieckie Ministerstwo Gospodarki odmówiło komentarza w sprawie zarzutów Putina.

Niemiecka Federalna Agencja ds. Sieci powiedziała: „Obecny trend przepływu odzwierciedla zachowanie uczestników rynku. Niemiecki rynek jest zaopatrywany przez inne rodzaje transportu”.

Stałe przepływy wsteczne dodawały szału cenowego w Europie. W zeszłym tygodniu cena rekordowego gazu osiągnęła rekordowy poziom ponad 180 euro za megawatogodzinę, w porównaniu do 19 euro na początku 2021 roku.

Od zeszłego tygodnia ceny spadły poniżej 100 euro, częściowo dzięki dostawom skroplonego gazu ziemnego (LNG).

Obecne ceny spot są nie do utrzymania dla większości odbiorców przemysłowych, powiedział Aleksiej Grivash z moskiewskiego Narodowego Funduszu Bezpieczeństwa Energetycznego.

„Dla niektórych (kupujących) opłaca się pozyskać więcej gazu z podziemnych rezerw, podczas gdy inni chcą przekierować wolumeny LNG do Europy” – powiedział.

Rzecznik prasowy polskiej spółki energetycznej PGNiG przyznał, że istnieją przepływy wsteczne, ale nie chciał wchodzić w szczegóły.

„Nie mogę potwierdzić, czy gaz zwracany z Niemiec trafia do BGNIG, ponieważ na rynku jest wiele firm i uważamy to za tajemnicę handlową” – powiedział rzecznik.

Katya Yafimava, badaczka z Gas Research Program w Oxford Institute for Energy Studies, powiedziała, że ​​Gazprom nie musi utrzymywać przepustowości na Jamale, jeśli nie ma zamówień na gaz z rurociągów.

„Tak więc europejscy nabywcy mają możliwość przejścia na gaz z rezerw i LNG, domagając się od Gazpromu nowych umów lub dostosowując istniejące umowy, aby umożliwić większe ilości” – powiedział.

(Informacje Vladimira Soldatkina i Oksany Kobzevy; Dodatkowe informacje Anneli Balmain w Berlinie i Anny Lodarshak-Simczuk w Warszawie; Redakcja Barbary Luis; Tłumaczone przez Jose Muñoza w gdańskim Newsroomie)

You May Also Like

About the Author: Ellen Doyle

„Amatorski praktykujący muzykę. Wieloletni przedsiębiorca. Odkrywca. Miłośnik podróży. Nieskrępowany badacz telewizji”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *