Polska porównuje UE do rosyjskiego imperializmu

Premier Polski Mateusz Morawiecki z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. / EFE

Premier Mateusz Morawiecki skrytykował „formalną demokrację i de facto oligarchię, w której władzę sprawują siłacze tacy jak Niemcy i Francja”.

Polska znów przeciwstawia się UE. Polski premier Mateusz Morawiecki skrytykował „imperializm” krajów Wspólnoty i wezwał do „głębokich” reform w celu jego zwalczania, szczególnie w odniesieniu do traktowania przez UE niektórych jej członków, zwłaszcza tych najmniejszych. . „Porządek UE nie chroni nas odpowiednio przed zewnętrznym imperializmem. Wręcz przeciwnie, jego instytucje i działania, które nie są odporne na pokusę dominacji nad słabymi, są podatne na ingerencję rosyjskiego imperializmu” – przekonywał.

W niemieckiej gazecie „Die Welt” premier podkreślił: „Wojna na Ukrainie ujawniła prawdę o Europie. Mamy do czynienia z formalną demokracją i de facto oligarchią, w której silna jest władza. W ten sposób Niemcy i Francja stały się potężniejsze od innych krajów UE” – skrytykował. Silni popełniają błędy i nie mogą przyjąć krytyki z zagranicy – ​​podkreślił Morawiecki, wzywając do „głębokiej reformy, która stawia dobro wspólne i równość na czele unijnej polityki „. Z tego powodu oskarżył Brukselę o posługiwanie się formą „imperializmu”, z którą „trzeba walczyć” tak jak rosyjski.

„Europa musi umieścić imperialną Rosję na jej miejscu” – powiedział Morawiecki, dodając, że wojna na Ukrainie ujawniła tych, którzy nie chcą uznać „imperialnych tendencji” prezydenta Rosji Władimira Putina. – Teraz muszą zmierzyć się z duchami XIX i XX wieku: nacjonalizmem, kolonializmem i dyktaturą – powiedział premier.

Konflikty z Brukselą

To nie pierwszy raz, kiedy Polska rzuciła wyzwanie UE. Rząd ultrakonserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Morawieckiego wielokrotnie konfrontował Brukselę z różnymi kwestiami, w tym z niedawną reformą sądownictwa i prawem medialnym, które zdaniem Komisji Europejskiej mogą zagrażać praworządności. W Polsce. W tym samym duchu lider jego partii Jarosław Kaczyński ostrzegał wcześniej w polskich mediach, że stosunki Warszawy z UE będą musiały zostać zrestrukturyzowane, jeśli wygra zaplanowane na ten rok wybory parlamentarne.

Z drugiej strony, w kolejnym jadowitym ciosie w Brukseli, Donald Tusk, były przewodniczący Rady Europejskiej, a obecnie lider polskiej opozycji, ostrzegł, że Jarosław Kaczyński, lider PiS, zamierza wydalić swój kraj z kraju. Unia Europejska. „Słowa PiS o artylerii i bombardowaniach w Brukseli są groteskowe, ale wierzcie mi, nie ma się z czego śmiać” – zapiał.

You May Also Like

About the Author: Eugene Barker

"Przyjaciel zwierząt na całym świecie. Guru sieci. Organizator. Geek kulinarny. Amator telewizyjny. Pionier kawy. Alkoholowy narkoman."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.