Sonda Juno NASA odkrywa, jak głęboka jest Wielka Czerwona Plama Jowisza

Sonda Juno NASA odkrywa, jak głęboka jest Wielka Czerwona Plama Jowisza

Sonda Juno NASA ujawnia masywną strukturę słynnej Wielkiej Czerwonej Plamy na Jowiszu, gigantycznej burzy, która szaleje na gazowym olbrzymu od wieków. Wielokrotnie przemierzając burzę kołową, Juno pomogła naukowcom potwierdzić, że plama nie znajduje się tylko na górnej powierzchni, ale rozciąga się na setki mil w obrębie samej planety.

Od dawna wiemy jak niesamowity Wielka czerwona plama. Burza ma średnicę około 10 000 mil, czyli ponad 16 000 kilometrów, co oznacza, że ​​planeta Ziemia może idealnie pasować do dzikiej burzy. Ale naukowcy nie do końca zrozumieli, jak głęboka jest Wielka Czerwona Plama. Czy było to tylko wydarzenie na powierzchni, czy sięgało głęboko do Jowisza?

Teraz, dzięki dwóm instrumentom naukowym w Juno, badacze planetarni odkryli bardzo potężny zasięg tego miejsca. Według badań opublikowanych w Nauki ścisłe. To może wydawać się małe w porównaniu z szerokością Wielkiej Czerwonej Plamy, ale głębokość nadal sprawia, że ​​jest to bardzo groźne wydarzenie klimatyczne. „Oznacza to, że jest to potężna burza”, mówi Yohai Caspi, współbadacz Juno w Instytucie Nauki Weizmanna w Izraelu. krawędź. „Jeśli umieścisz tę burzę na Ziemi, rozciągnie się ona aż do stacji kosmicznej. Więc to tylko bestia”.

Do tej dekady najlepszym sposobem na zbadanie czegokolwiek na Jowiszu było patrzenie na to z daleka. Naukowcy mogą używać Kosmicznego Teleskopu Hubble’a na orbicie lub innych teleskopów naziemnych do badania Wielkiej Czerwonej Plamy. Narzędzia te pomogły określić szerokość burzy, ale naukowcy byli w stanie jedynie spekulować na temat ogólnej struktury plamy. Marzia Baresi, naukowiec z Zespołu Naukowego Juno w Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA, mówi: krawędź. A inni myśleli: „No cóż, teoretycznie może sięgać tak głęboko, jak Jowisz. „

Następnie, w 2011 roku, NASA wystrzeliła sondę Juno, sondę zaprojektowaną, aby zbliżyć się do Jowisza niż jakikolwiek inny statek kosmiczny. Juno spędziła pięć lat podróżując w głębokim kosmosie, a w 2016 roku statek wszedł na bardzo szeroką orbitę wokół Jowisza, która zbliżała Juno do planety co 53 dni. Podczas tych pobliskich przejść lub „peryhelium” Juno zebrała większość swoich danych dotyczących Jowisza i tego, co może tkwić wewnątrz gazowego giganta.

Być może najbardziej ekscytującą częścią misji Juno jest to, że statek kosmiczny jako pierwszy przeleciał nad biegunami Jowisza – regionami planety, których nie widziano przed rozpoczęciem misji. Ale w 2019 roku Juno dokonała małego przekierowania. Naukowcy przekierowali statek kosmiczny, aby dwukrotnie minął Wielką Czerwoną Plamę, aby lepiej zrozumieć, co dzieje się podczas burzy.

Artystyczna ekspozycja sondy Juno NASA na Jowiszu
Zdjęcie: NASA

Podczas tych przełęczy Juno zmierzyła pole grawitacyjne miejsca, aby zobaczyć, jak głęboka była burza. Wielka Czerwona Plama jest tak duża, że ​​sonda Juno może wyczuć drobne zaburzenia grawitacji, które wywołuje burza. W końcu sygnał grawitacyjny ujawnił, że burza nie sięgała głębiej niż 500 kilometrów. Następnie naukowcy połączyli te informacje z Poprzednie pomiary mikrofalowe wykonane przez Juno w 2017 rokuże okazało się, że burza rozciąga się w najmniej do głębokości 300 km. Pomiary te ustalają dobrą górną i dolną granicę głębokości burzy.

To najlepszy dotychczasowy pomiar struktury Wielkiej Czerwonej Plamy. Ale zadają też kilka pytań. Po pierwsze, burza jest głęboka, ale nie tak głęboka jak niektóre z otaczających ją strumieni strumieniowych, które sięgają do 1800 mil lub 3000 kilometrów w głąb planety. Juno pomogła również określić te pomiary, a naukowcy nie są pewni, dlaczego istnieje rozbieżność. „To zaskakujące, że lecą tak głęboko… ale zaskakujące jest również to, że nie sięgają tak głęboko, jak samoloty” – mówi Parisi. „Więc na 500 kilometrach dzieje się coś, co zasadniczo tłumi Wielką Czerwoną Plamę”.

Oznacza to, że jest jeszcze więcej do nauczenia się o tym, jak rzeczy zmieniają się wewnątrz Jowisza. Ale dzięki Juno naukowcy mają znacznie pełniejszy obraz planety i jej najsłynniejszych burz niż kiedykolwiek wcześniej. „Wcześniej mieliśmy tylko ten dwuwymiarowy widok, patrząc tylko z zewnątrz” – mówi Caspi. „A teraz mamy pełny widok 3D”.

You May Also Like

About the Author: Ellen Doyle

„Amatorski praktykujący muzykę. Wieloletni przedsiębiorca. Odkrywca. Miłośnik podróży. Nieskrępowany badacz telewizji”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *