Ukraina, NATO, Rosja i Chiny – Opinia – 09.07.2022

Wygląda na to, że NATO jest gotowe do walki z ostatnim Ukraińcem – tak sarkastycznie i w złej intencji pojawił się komentarz, który pojawił się w ostatniej dyskusji.

Oczywiste jest, że w tej tragicznej i krwawej wojnie podboju każdy oprócz umierających bojowników cierpi własne rany, zniszczenia i bezradność.

Ukraińcy dalej walczą i pamiętajmy, że robią to z jedną ręką związaną, bo Rosjanie bombardują wszystko, co chcą, a miejscowi jeszcze nie uderzyli w Moskwę, Sankt Petersburg czy Mińsk, stolicę Białorusi, skąd też trochę przyjechali. bombardowania powietrzne i rozpoczęły ataki naziemne.

Odpowiedź, jakiej NATO udziela na obecną inwazję, zależy od dyrektyw politycznych narzuconych przez państwa członkowskie. Ukraina nie może prosić o pomoc w powołaniu się na artykuł 5, bo nie należy do koalicji, która za wszelką cenę chce uniknąć bezpośredniej konfrontacji z siłami rosyjskimi, która mogłaby doprowadzić do wojny nuklearnej, zagrażającej życiu na tej planecie, jaką znamy.

Putin, on nie jest szalony, on to wie. Wiele lat temu przygotował ruch na tym samym założeniu i uznał za stosowne zrobić krok teraz, połykając Ukrainę, zanim zdobędzie przyczółek i może dołączyć do NATO.

Od czasów pierwszego cara Moskali powiększyli swoje ziemie kosztem swoich sąsiadów, na zachód, Polskę, Litwę, Niemcy, Austrię, Węgry, Bułgarię i Rumunię. Na północy Szwecja i Finlandia. Na południu Imperium Osmańskie, a na wschodzie Chiny, Mongolia, Mandżuria i Japonia. Skolonizowali także Alaskę. Przekraczanie ich granic jest w ich DNA.

Obecny car rozpoczął swój atak 24 lutego, a kilka dni później, widząc, że szybkie zwycięstwo nie jest możliwe, zmienił taktykę. Obecny system ataków został wstrzymany. Niszczycielski powolny impuls, z ciężkim użyciem artylerii, czołgów, samolotów i helikopterów, aby zniszczyć wszystko na swojej drodze. Postęp mierzony jest w metrach lub ulicach w zdewastowanych miastach na wschodzie i południu kraju.

Na terenach okupowanych, gdzie pozostała ludność, miały już miejsce ataki na przywódców rosyjskich. Opór rośnie. Będzie więcej represji i egzekucji.

Większość krajów zachodnich obiecuje broń i amunicję, aby uporać się z trudnościami tego problemu, ale samo to nie wystarczy. Leki są niezbędne do leczenia rannych i ciężko poparzonych. Żywność i paliwo nie są dostępne. Potrzebne są pieniądze. W tej chwili istnieje przepis na pomoc. Dodatkowo do walki włączyli się dzielni ludzie z zewnątrz. Ich niebezpieczeństwo jest podwojone, bo jeśli trafią do niewoli, Rosjanie potraktują ich jak najemników i rozstrzelają.

Od czasu do czasu na Kijów, Odessę lub inne miasto spada ogromny rosyjski pocisk. Zwykle zbiega się to z wizytą lub jakimś wydarzeniem wspierającym Ukrainę.

Biedna Gruzja, Armenia i Mołdawia już poniosły ciosy. Chcieliby wstąpić do NATO, tak jak chciała Ukraina, ale też im się nie udało. Są bardzo blisko Rosji.

W zeszłym miesiącu na szczycie NATO poruszono kilka ważnych kwestii. Pomimo gróźb i ostrzeżeń ze strony Rosji, Szwecja i Finlandia postanowiły przestać być neutralne i spróbować przystąpić do sojuszu. Musieli myśleć, że pójście dalej bez decydowania o kimkolwiek jest zbyt ryzykowne. Oddziały natychmiast dostępne do odparcia ataku zostaną pomnożone przez osiem. Stałe siły zostaną przeniesione do krajów bałtyckich i Polski. Po raz pierwszy w charakterze obserwatorów zaproszono kraje z innych regionów, takie jak Japonia, Korea Południowa, Australia i Nowa Zelandia. Rosja została wskazana jako przeciwnik, przeciwko któremu sojusz musi być przygotowany. W tym kontekście wyraźnie wspomina się o Chinach, podważając błyskotliwy ruch geopolityczny Nixona i Kissingera, który umożliwił otwarcie ważnej przepaści między Związkiem Radzieckim a Chinami w czasach Breżniewa i Mao.

Łączenie ich razem bardziej niż w rzeczywistości nie wydaje się dobrym pomysłem ze względu na bliskość i komplementarność energii i surowców. Ale choć Rosja historycznie była militarystyczna i ekspansywna, z wyjątkiem Tybetu, zachowanie Chin było doktrynalne. Chociaż ostatnio byli w morzu, poszerzają swoje pole, tworząc sztuczne wyspy. Ich pracowitość, zdolności przemysłowe, umiejętności handlowe i przedsiębiorczość zadziwiły świat, gdy porzucili komunizm, aby kierować gospodarką. W ciągu około 30 lat stali się główną potęgą przemysłową świata.

To, co jest wygodne i czego wielu z nas chce, to dobrze prosperujące, rozwinięte i bogate Chiny. Sprawiamy, że konsumowane przez nas produkty są tańsze i lepsze, kupujemy żywność i energię, a nie wymachujemy mieczem i pistoletem. Dlatego szczególnie ważne było odnotowanie, jak przemyślane i mądre było niedawne przemówienie Xi z okazji 25. rocznicy inauguracji Hongkongu, który powtórzył politykę „jedne Chiny, dwa systemy polityczne”, wskazując, że to, co obiecał, spełni się. Nie odniósł się do przeszłych powstań ani żądań większej demokracji i wolności, w tym buntów niektórych osób, które znalazły się w bezpodstawnym miejscu, które domagały się niepodległości.

Ton tego listu mógł być owalnym odniesieniem do Tajwanu oraz jego przywódców i sojuszników (temat w innym felietonie), ale trzeba mieć na uwadze, że porównujący sytuację na Ukrainie do sytuacji na Tajwanie powinni pamiętać, że zdecydowana większość ludność tej wyspy to Chińczycy i uważają, że nie są Tajwańczykami. Ważna różnica dotycząca tego, co dzieje się na Ukrainie vs. Rosjanie.

Konsekwencje obecnej wojny są znaczące. Będzie mniej jedzenia, będzie więcej głodu. Paliwo płynne i gaz zostaną utracone. Ceny wzrosły. Wzrosną wydatki wojskowe i podatki. Niewiele zostanie zainwestowanych w infrastrukturę, wydatki społeczne i środowiskowe. Walka z inflacją będzie trudna. Niemal wszyscy będziemy biedniejsi.

Wreszcie niesprawiedliwe jest obwinianie Zełenskiego i jego ludzi za obronę ojczyzny. aby inni mogli pomóc (chociaż motywy są złożone i nie do końca altruistyczne), podczas gdy szanse na sukces są niewielkie, a koszty wysokie.

You May Also Like

About the Author: Ellen Doyle

"Introwertyk. Myśliciel. Rozwiązuje problemy. Specjalista od złego piwa. Skłonny do apatii. Ekspert od mediów społecznościowych. Wielokrotnie nagradzany fanatyk jedzenia."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.