ry-sa.pl

Wszystkie najświeższe informacje o Polsce z Czasu e Biznesu.

Polski projekt „megaport” budzi zaniepokojenie niemieckich działaczy na rzecz środowiska

Planowany „megaport” na ininoujściu w Polsce grozi utworzeniem linii między Polską a Niemcami.

Planowana jest budowa głębokowodnego terminalu kontenerowego w Ininoujściu w Polsce, pięć kilometrów od granicy z Niemcami, co spotkało się z ostrą krytyką ze strony Niemieckiej Partii Zielonych, która może wchodzić w skład koalicji rządzącej po wrześniowych wyborach federalnych. .

Deweloper portu, Szczecin oraz Zarząd Morskiego Portu Świnoujście (SSSA) podają, że nowy terminal będzie miał przepustowość dwóch milionów TEU (jednostek odpowiadających dwudziestu stopom) rocznie i ogłosili już przetarg na znalezienie operatora.



Świnoujście Bliskość Niemiec i pozycja lidera na wąskim szlaku prowadzącym ze Skandynawii do Europy Środkowo-Wschodniej przyniosła korzyści polskiemu rządowi od dawna rozwijającemu się w Europie.

Jednak oddziaływanie portu dalekomorskiego na środowisko grozi rozłamem między Niemcami a Polską.

W Winoujściu znajduje się już terminal skroplonego gazu ziemnego (LNG), który został otwarty w 2016 roku i jest obecnie rozbudowywany.

W zakresie ochrony środowiska

Obecne projekty przewidują, że port ma setki metrów długości i wpada do Morza Bałtyckiego, w skład którego wchodzi statek o długości 1400 metrów i szerokości 505 metrów. Umożliwia jednoczesne działanie dwóch dużych 400-metrowych statków i małego kontenerowca o długości do 200 metrów. Oznacza to, że port może obsługiwać największe statki obecnie eksploatowane na Morzu Bałtyckim.

Jednak, podobnie jak w przypadku każdego projektu tej wielkości, wzrosły obawy o środowisko, zwłaszcza zanieczyszczenie wody i wylesianie.

W ramach projektu od strony lądu znajdują się również obiekty relokacyjne, magazyny i ciągi transportowe. Będą one obejmowały łącznie obszar 400 hektarów, a część dawnej zabudowy, obszar chroniony przez Pierwotny Las Przybrzeżny Natura 2000, zostanie wycięty.

Oczekuje się, że budowa nowego portu wzmocni status polskiego węzła morskiego oraz zintensyfikuje kontakty z Węgrami, Czechosłowacją i Ukrainą przez Odrę i Wisłę. Jednak dla Niemców głównym zmartwieniem jest bliskość portu do wyspy Eusedom.

Większość Świnoujścia znajduje się na wyspie, ale największa część wyspy należy do Niemiec.

Z tego powodu obowiązuje konferencja Espoo. Zgodnie z Konwencją, ponieważ zarówno Polska, jak i Niemcy są jej sygnatariuszami, kraje powinny przeprowadzać oceny oddziaływania na środowisko na wczesnym etapie i konsultować się ze sobą w przypadku wszystkich dużych projektów, które mogą powodować oddziaływanie na środowisko ponad granicami.

Do tej pory nie wykonano takiego studium dla megaportu w Świnoujściu. Brak udziału strony niemieckiej.

Zdaniem Reinera Sourwina z Leibniz Wormformer, inicjatywy obywateli użyteczności publicznej, oraz Waltera O’Connora z lokalnych Zielonych, jest to naruszenie porozumienia, zgodnie z którym należy koordynować działania transgraniczne dotyczące obu stron.

Mógłby powiedzieć Parlament Europejski

„Ogromny wpływ na środowisko wynikający z budowy portu, a także duży przepływ wody i wzmożony ruch po obu stronach granicy są obligatoryjne do znalezienia rozwiązań zgodnych z polską stroną zamówienia ESO” – powiedział. Panie Sourwin.

Z powodu tych problemów Partia Zielonych chce teraz wnieść sprawę do Parlamentu Europejskiego.

„Niemcy, a zwłaszcza ludzie żyjący w użytkowaniu, powinni być zaangażowani w wielkość projektu, jego bliskość do sąsiednich społeczności, transport kontenerowców oraz potencjalny wpływ turystyki i środowiska na niemieckie wybrzeże” – powiedziała Hannah Newmann, Poseł z Niemieckiej Partii Zielonych.

„Mamy w regionie stosunki transgraniczne, a niemiecka i polska gospodarka są w dużym stopniu współzależne. Dlatego wzywam strony polskie i niemieckie do podjęcia poważnego dialogu na temat tego projektu”.

W zeszłym tygodniu Polska zatonąła w gorącej wodzie w podobnej sprawie związanej z kopalnią węgla brunatnego Torov niedaleko czeskiej granicy. Czechow pozywa Polskę przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

Pomimo rosnących obaw mieszkańców, miłośników przyrody i UE, że środowisko może być zagrożone, w ostatnich latach Polska była krytykowana za poszerzenie kanału przez Mierzeję Wiślaną na wschodzie kraju.

Szerokość Mierzei Wiślanej umożliwi statkom wpływanie na polskie wody bez uzyskania zgody Rosji na korzystanie z jakiegokolwiek innego punktu wejścia do Jeziora Wiślanego znajdującego się w regionie rosyjskim.


W przeciwieństwie do wielu witryn z wiadomościami i informacjami, Rosnąca Europa Wolny do czytania, zawsze będzie. Powella tu nie ma. Jesteśmy niezależni, powiązani lub reprezentujemy dowolną partię polityczną lub organizację biznesową. Chcemy tego, co najlepsze dla rozwijającej się Europy, nic więcej, nic mniej. Wasze wsparcie pomoże nam w dalszym rozpowszechnianiu informacji o tym cudownym obszarze.

Możesz wnieść swój wkład Tutaj. Dzięki.

Emerging Europe wspiera niezależne dziennikarstwo