Abner Gonzalez debiutuje w Tour Poland: „To dobry wyścig”

Madryt Abner Gonzalez, pierwszy portorykański kolarz w Peloton, powiedział we wtorek, że zakochał się w kolarstwie w bardzo młodym wieku, od pierwszego wyścigu, który rozegrał w pobliżu swojego domu za namową brata, i był dumny i „szczęśliwy”. aby móc reprezentować swój kraj w mistrzowskiej koszulce National.

„Mój kraj ma wspaniałą tradycję uprawiania sportów, takich jak baseball, koszykówka i siatkówka, w które wszyscy gramy i oglądamy w telewizji od dzieciństwa. Jazda na rowerze zawsze mnie pociągała. Mój brat zabrał mnie na wyścig w pobliżu naszego domu i natychmiast wygrałem Od tego czasu zakochałem się w kolarstwie.”– powiedział zawodnik ekipy Movistar w wywiadzie przeprowadzonym przez Tour of Poland, wyścig, w którym startuje w tym roku po raz pierwszy.

Zaznaczył, że na europejski tor trafił dzięki portorykańskiemu masażyście, który pracował z zespołem w Hiszpanii. „Moja kariera zaczęła się tam. Byłem w wielu zespołach, dopóki nie zadzwonił do mnie zespół Movistar. Teraz jestem bardzo szczęśliwy, że mogę konkurować z tak silnym zespołem. „

„To mój pierwszy raz w Tour of Poland. To dobry wyścig z ważnymi zawodnikami. Dla mnie to było wspaniałe przeżycie. Wspaniale było też z jego strony zorganizować wyścig na rzecz pokoju w tak trudnym czasie.” Bardzo to doceniam.”

21-letni Gonzalez jest dumny ze swojej zdolności do pełnienia funkcji ambasadora swojego kraju: „Bieganie w koszulce mistrza kraju to przyjemność. Chętnie reprezentuję swój kraj. Jestem też pierwszym Portorykańczykiem w zawodowym peletonie. To jest wspaniałe.”

Zapytany o swoje plany na przyszłość, powiedział bardzo jasno: „Jestem jeszcze młody i muszę się wiele nauczyć. Pewnego dnia chciałbym być zawodnikiem przez trzy tygodnie, ale zobaczymy. To moje marzenie. „

You May Also Like

About the Author: June Wilkinson

"Pionier w mediach społecznościowych. Miłośnik muzyki. Zły student. Introwertyk. Typowy fan piwa. Ekstremalny webinnik. Fanatyk telewizji. Totalny ewangelista podróży. Guru zombie."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.