Benidorm w lepszej formie opuszcza Bidasoa bez nagrody

Benidorm28

Żelazo Bidasoa27

Benidorm Roberto Rodriguez Oliver, Lineris (4), Parker (4), Grau, Carrillo, Evan Rodriguez (8); Weinstein, Iker Serrano (3), Alvaro Ruiz, Pedro Martinez, Franzini (uwaga), Cali (1), Valles (6, 3 punkty) i Nikevich (2).

zły Lido (Sierra); Cafiero (9, 7 punktów), Ugarte, Rodrigo Salinas (4, 1 punkt), Azco (2, 1 punkt), Daryl Garcia (1) i Victor Rodriguez (2); Zabala (2), Tao, Furundarena (2), Aguinagalde (1), Tesoriere, Da Silva, Gorka Nieto (2) i Adrián Fernández (2).

częściowy 3-4, 4-4, 8-6, 8-10, 12-11, 16-13 (odpoczynek), 16-16, 19-17, 22-18, 24-20, 26-24, 28-27 .

recenzent Alvarez Menendez i Ferra Cavada (Komitet Asturyjski). Barker, Grau, Alvaro Ruiz, Edo Kali, Ivan Niksevich i Ivan Rodriguez (2) zrobili wyjątki dla mieszkańców Alicante; Vorondarina i Tesoriri, przez mieszkańców Gipuzkoa.

Wypadki Palau L’ Illa de Benidorm, około 800 widzów. Każdy kibic, który przybył z kilogramem jedzenia otrzymał zaproszenie na mecz, w ramach akcji solidarnościowej lokalnej diecezji Almudena

Wczoraj Bidasoa rozpoczął podróż po pięciu grach, które trzeba rozegrać przed Bożym Narodzeniem. Wszyscy, z dala od ciepła swoich fanów i odpowiadają różnym rozgrywkom (dwie Liga Europy, dwie Liga Aesupal, jeden remis pucharowy). Pięć spotkań w jedenaście dni z odpowiednimi lotami, dwa z nich do Szwajcarii i Polski. Maraton, z którym zmierzy się drużyna z zawodnikami, których może odbyć, i to w mniej niż idealnych warunkach. Wczoraj odzyskał jedynie nieobecnego w meczu z Wisłą Płock Julena Aginagalde, przegrywając z Leo Renaud i Kauldi. Zespół został złapany kleszczami. Nie ma siły, by oszczędzić, ale opróżnia się w każdej grze. Zrobił to przeciwko Polakom, tak jak wczoraj w Benidormie (28-27). W obu przypadkach z tą samą męką. Utrata jednego gola.

Ostatnie wyniki, a zwłaszcza ostatni, zespołu z Alicante były bardzo zaskakujące. Zwycięstwo na Estadio Ademar de Leon w tym tygodniu i jego przywrócenie gry w parze doprowadziło do zapalenia niektórych świateł ostrzegawczych. Nie z powodu wygranej, ale z powodu liczby bramek, które strzelił przeciwko Manolo Cadenasowi. Zdobycie 39 punktów w tej hali to praktycznie rekord. Podobnie jak w poprzednich meczach, mecze Fernando Latorre’a również osiągnęły wysokie liczby na polu ofensywnym i wydawało się jasne, że defensywna praca Ayrondary musi być bardzo skuteczna, wiedząc, że zespół Alicante zaprezentowałby bardzo fizyczny mecz, mocno w obronie. Wykorzystując fakt, że konkurent nie był pociskiem. Wystarczy zobaczyć statystyki wyjątków, aby zrozumieć część tkaniny spotkania.

Być może dlatego odnowiony Jacopo Quetara zdecydował się na Advance Defense (5-1) z Zappala lub Darylem Garcią z przodu. W pierwszej połowie sytuacja była dość wyrównana, aż do ostatnich pięciu minut, podczas których obaj technicy poprosili o przerwę. Najpierw miejscowi muszą zmienić dynamikę i starać się zdobyć przewagę. Następnie Arundara, aby uniknąć pozostawania w tyle na tablicy wyników. To było bardziej opłacalne dla trenera Benidormense, ponieważ trzy gole były największą zaletą jego drużyny w pierwszej połowie. Bidasoa poddał się w ostatniej dywizji i stracił przewagę (8-10), która wcale nie była zła. Od 10-10 do 16-13 grał najmniej efektywne minuty. Wystąpił zauważalny problem. Benidorm zakończył wiele swoich gier na maksimum Ivana Rodrigueza, który strzelił siedem bramek w pierwszych 30 minutach. W tym czasie Julen Aginagalde strzelił gola w swoim 400. meczu w Lidze Asobal.

początek drugiej połowy Impreza poruszała się falami. Początek drugiej połowy był pod tym względem świetny. Bidasoa częściowo (0-4) odzyskał prowadzenie (16-17), kiedy to Fernando Latorre zaprosił swoich zawodników na tajne spotkanie. Natychmiastowa reakcja, wykorzystująca kilka fauli przyjezdnych z faulami ofensywnymi i kiepskim wyborem strzałów. Suma to część (6-1), która oczywiście zmodyfikowała panoramę. Czas znów wiosłować pod górę. Na szalę zaważyły ​​sukcesy międzynarodowego bramkarza Roberto Rodrigueza, a także dyrekcja Nacho Vallesa w połączeniu z ofensywnymi sukcesami Parkera, Linerisa i wspomnianego już Ivana Rodrigueza. Potem przyszła kolej na Jacopo Quetarę, który próbował zatamować krwawienie. Zaczął drugą połowę 6-0, która zmieniła się około kwadransa, gdy Zabala próbował skrócić lokalną grę. Zmieniał bramkarzy tyle razy, ile było to konieczne, z Xoanem Ledo kończącym pod kijami i próbującym dać premię końcowej reakcji zespołu.

Jak mówiono, siły nie były zbyteczne. Prawie wszystkie akcje kończą się w drugiej linii. Sędzia wykonał rzuty z rzutu karnego z siedmiu metrów. Cafiero był tam nieomylny. Był najlepszym strzelcem meczu i dzięki swoim sukcesom utrzymał drużynę w meczu. Trener Artaleku musiał w końcu postawić na młodzież. Eneko Furundarena, Tao Gey i Gorka Nieto uzupełnili listę wezwań, a technik musiał usunąć problemy ze statusem niektórych graczy, którzy właśnie wyszli z kwarantanny z powodu koronawirusa. Trener rozpoznał go pod koniec meczu. Dlatego nie stracili twarzy w meczu. Vorondarina strzelił swoje gole w ostatnich minutach (27-24). Ostatni przystanek dał Xoanowi Ledo piłkę, która nie mogła być opłacalna. Rodrigo Salinas na czas próbował strzelić swojego gola zero, po ostatnim rzucie wolnym. Szkoda, bo remis byłby balsamem dla grupy, która teraz przygotowuje się do dwóch wyjazdów w ciągu czterech dni do Szwajcarii i Polski, by zagrać kolejną parę finałów, zwłaszcza pierwszego, w Lidze Europy.

You May Also Like

About the Author: June Wilkinson

„Przyjaciel zwierząt na całym świecie. Guru sieci. Organizator. Geek kulinarny. Amator telewizyjny. Pionier kawy. Alkoholowy narkoman”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *