Djokovic i Nadal zakwalifikowali się do drugiej rundy Rolanda Garros

Novak Djokovic, jeden z faworytów do zwycięstwa w Roland Garros. Zdjęcie: EFE

Serb Novak Djokovic i Hiszpan Rafael Nadal załatwili swoje pierwsze zobowiązania w Rolandzie Garrosie na szybkim torze, podobnie jak Polka Iga Świątek w remisie kobiet, która wyrzuciła obrończynię tytułu Czech Barborę Krejsikovą.

Jej porażka z 19-letnią Francuzką Diane Barry (1-6, 6-2, 6-3) była dzisiaj niespodzianką, chociaż Czechowi brakowało tempa, ponieważ kontuzje uniemożliwiły jej grę od lutego.

W męskiej drużynie zadebiutowały dwie świetne drużyny, choć publiczność nie miała zbyt wiele czasu na tenis, bo obie nadały swoje mecze w jak najkrótszym czasie.

Djokovic radził sobie dobrze w nocy, pod osłoną Central Court, kiedy deszcz zmusił resztę dnia do zawieszenia.

Serb, który broni tytułu w Paryżu, a tytuł w Rzymie zdobył jeszcze świeżo, dobrze zameldował się na 99. miejscu w tabeli, Japończyku Yoshihito Nishioce, który ledwo trzymał puls we wczesnych fazach pierwszego seta.

Wtedy numer 1 pokazał swoją siłę i pokonał Japończyków 6:3, 6:1, 6:0 w 1 godzinę 58 minut.

I wygląda na to, że Serb odzyskał swoje najlepsze momenty po początku roku, który charakteryzował odmowę zaszczepienia się przeciwko Covidowi, co pozbawiło go Australian Open i American Tour, a później spadło na jego poziom.
Nol stara się dodać swój trzeci tytuł Rolanda Garrosa w Paryżu i równa się 21 Wielkich Szlemów z Nadalem.

Djokovic będzie musiał poczekać, aby zobaczyć, kto jest jego przeciwnikiem, czy Argentyńczyk Federico Correa, czy Słowak Alex Mulcan, który nawet nie wystartował, gdy deszcz uniemożliwił dalszą grę w tenisa.

Do tego czasu minęło kilka godzin, odkąd Nadal zapewnił sobie bilet do drugiej rundy, pokonując Australijczyka Jordana Thompsona 6-2, 6-2, 6-2 w dwie godziny i dwie minuty.

Hiszpan podał kontekst siły wyniku: „Muszę się poprawić” – powiedział pod koniec pojedynku, który rozpoczął się jak burza, ale zabrakło mu intensywności potrzebnej trzynastokrotnemu zwycięzcy do pokonania większych rywali.

Dobrą wiadomością jest to, że lewa stopa, która ostrzyła go w Rzymie, nie wydaje się być przeszkodą w zdobywaniu dobrych tenisówek. Zła wiadomość jest taka, że ​​jego brak strzelania widać w sekcjach gier i bez niego jego siła całkowicie spada.
Za kilka dni będzie miał kolejny test przeciwko francuskiemu Corentinowi Moutetowi, kolejnemu przystępnemu cenowo zawodnikowi, który mógłby służyć dokładnie na torze wystrzelonym przez Nadala.

Bez filmowania z powodu kontuzji Hiszpan ślepo nawiguje po swoim ulubionym turnieju, co utrudnia określenie jego prawdziwego statusu.

Taką samą determinację wykazała się Polakka Świątek, która do zwycięskiej passy, ​​dzięki której zdominowała kobiecy obwód, dodała kolejny mecz, mający obecnie 29 lat.

Jego zwycięstwo nad Ukrainką Łesią Curenko z poprzedniego etapu 6:2 6:0 było zgodne z tym, co pokazywał i było jasne na sumieniach rywalek.

Resztę, bo pożegnała tunezyjkę Anas Jaber, zwycięzcę w Madrycie i finalistkę w Rzymie, jedną z pretendentów do tytułu; To obrońca tytułu i drugie miejsce w tabeli.

Swatik zmierzy się z Amerykanką Alison Riske, która w trzeciej rundzie pokonała Ukrainkę Dianę Yastremską 6:3, 6:3.

You May Also Like

About the Author: June Wilkinson

"Pionier w mediach społecznościowych. Miłośnik muzyki. Zły student. Introwertyk. Typowy fan piwa. Ekstremalny webinnik. Fanatyk telewizji. Totalny ewangelista podróży. Guru zombie."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.