Francja i Norwegia wygrywają w walce o ćwierćfinał

Sport, 9 grudnia (EFE). Francja w grupie A i Norwegia w grupie B skorzystały w walce o awans do ćwierćfinału mundialu w Hiszpanii po zwycięstwie nad Polską w czwartek i Portoryko, w dniu, w którym Rosja uratowała bolesny remis (26-26) przeciwko Słowenii po bramce Iulii Markowej w ostatnich sekundach.

Wynik, który potwierdził nieregularność rosyjskiej drużyny, która po zakończeniu pierwszego etapu z wygodnym zwycięstwem (32-22) nad Serbią po raz kolejny pokazała te same problemy przed Słoweńcami, które już pchnęły ich do niewypowiedzianych cierpień klęska (23-26) do Polski.

Francja nie interweniuje w obronie

Jego status jednego z faworytów do tytułu mistrza świata nie pozostawia wątpliwości, że reprezentacja Francji w pełni zwyciężyła, pokonując Polskę 26-16 w nowej defensywie dla aktualnego mistrza olimpijskiego.

Wspierana znakomitymi występami bramkarzy Laury Glauser i Cleopatri Darlo, które przekroczyły 40 procent obrońców w ciągu 30 minut każda, francuska reprezentacja po raz trzeci w tym turnieju porzuciła rywalkę z bariery dwudziestu bramek. . .

Prawdziwe odzwierciedlenie siły defensywnej francuskiego zespołu, który zamienił ostatnie dwadzieścia minut w zwykłą formalność, po osiągnięciu dochodu z dziewięcioma bramkami (21-12), które Olivier Krumholtz był w stanie rozwinąć, co znalazło odzwierciedlenie w finałowym 26- 16.

Wyraźne zwycięstwo pozwoliło Francji na powrót do czołówki grupy A z siedzibą w Granollers, z sześcioma punktami, o jeden punkt przed Rosją, co skomplikowało drogę do ćwierćfinału remisem (26-26). Słowenia.

Nie mając dwóch wielkich gwiazd, obrończyni Anny Wiacherevej i obrończyni Darii Dmitrievej, które zdecydowały się na przerwę w karierze zawodowej po igrzyskach olimpijskich, rosyjska drużyna wydaje się być krokiem w dół, komentując srebrny medal zeszłego lata w Tokio. Olimpiada.

O czym świadczą spóźnione cztery bramki (18-22), które podopieczne Ludmiły Podniewej zdobyły w ostatnich 12 minutach gry.

Ale nigdy nie jest łatwo pokonać Rosję, która trzymała się weteranów Jekateriny Eleny i Ilyi Managarowej i była trochę za Słoweńcami (25-26) na dwadzieścia sekund przed końcem.

Wystarczająco dużo czasu dla skrzydłowej Iulii Markowej na ustalenie finału 26-26 na tablicy wyników.

Remis, którego Serbia nie ominęła, aby w pełni wejść do walki o dwa miejsca dające dostęp do ćwierćfinału, po zdobyciu czterech punktów po pokonaniu Czarnogóry 25-27, w meczu, w którym Serbia przegrała czterema bramkami (18-14 ). ) między dwiema połówkami.

Jednak poprawa defensywy serbskiej reprezentacji, która w drugiej połowie straciła tylko siedem bramek, pozwoliła Urusowi Pregarowi, wśród którego znalazła się środkowa obrońca Tamara Radojevic, która strzeliła osiem bramek, na stałe (25-27) zmienić się w punkt kontrolny. .

Norwegia oferuje to, co najlepsze

Jeśli Francja znów okazała się imponująca w obronie, Norwegowie mieli prawdziwą ucztę w ataku, po swoim miażdżącym zwycięstwie 43-7, w spotkaniu, w którym narody nordyckie zamieniły się w ciągłą serię kontrataków.

Szczęście, w którym ekstremalna Camilla Herren była nieomylna, nie przegapiła żadnego z ośmiu kontrataków, które wykonała.

W rzeczywistości tylko Herren strzelił więcej goli niż cała Portorykańska drużyna, która przy kilku okazjach pokonała Norweską obronę, pokonał bramkarzy Północy, zwłaszcza Ricky’ego Granluda, który obronił dziesięć ze swoich czternastu strzałów na Karaibach. Zespół próbował w drugiej połowie.

Spokojne zwycięstwo pozwoliło obecnym mistrzom Europy zająć miejsce na czele drugiej grupy, która odbywa się w Castellón, z łączną liczbą sześciu punktów, czyli o jeden punkt więcej niż pięć liczonych przez Szwecję i Holandię, po pokonaniu Rumunii i Holandii. Holandia. Czwartek Kazachstan

Dwa bardzo różne zwycięstwa, bo o ile Skandynawowie bez problemu pokonali Azjatów wynikiem 20-55, to Holendrzy odnieśli zwycięstwo nad rumuńską drużyną 31-30.

Zwycięstwo, w którym kluczową rolę odegrała bramkarka Tess Wester, która w ostatnich trzech minutach miała trzy decydujące interwencje, które były remisowe (30-30) na tablicy wyników.

Jeśli holenderski bramkarz dwukrotnie powstrzymał Rumunię przed awansem w tabeli wyników dwoma świetnymi interwencjami skrzydłowej Laury Moissy i skrzydłowej Bianki Harabaggio, to później zwyciężyła Holandia (31-30), zatrzymując nowy strzał skrajnego Moissy pod nieobecność 25 sekund na wynik.

Wyjątkowy występ przyćmiony przez genialny mecz szwedzkiej skrzydłowej Natalie Hagmann, która w ubiegłą niedzielę strzeliła kolejne 19 bramek przeciwko Portoryko i ponownie 19 bramek strzeliła Kazachstanowi w oszałamiającym zwycięstwie Skandynawów (20:55). Drużyna wygrała drużynę z Azji.

Javier Villanueva

(c) EFE .Agencja

You May Also Like

About the Author: June Wilkinson

"Pionier w mediach społecznościowych. Miłośnik muzyki. Zły student. Introwertyk. Typowy fan piwa. Ekstremalny webinnik. Fanatyk telewizji. Totalny ewangelista podróży. Guru zombie."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.