„Konsensus w sprawie Wielkiej Tragedii Europy”

Były premier Włoch Romano Prodi (Bolonia, 1939) był przewodniczącym Komisji Europejskiej, gdy w obiegu było euro. Dwie dekady później w wywiadzie Pieniądze Profesor (lubi być nazywany) nadal broni, że wspólna waluta, która pomogła wzmocnić Europę, była lepszą decyzją.

„Jeżeli będzie zarządzane z większą solidnością, euro wyprzedzi dolara”.

Czy dwadzieścia lat później euro podejmie mądrą decyzję?

Było to zdecydowanie na korzyść Włoch i Europy. Gdyby zarządzano nim z większą jednością i większą czujnością, stałby się światowym liderem w stosunku do dolara. Teraz jest silna, ma wielką wartość w świecie, ale nie mogłaby istnieć, gdyby nie ten upadek Europy podczas Wielkiego Kryzysu.

Co należało zrobić inaczej?

Co było dalej. W ostatnich latach wykazaliśmy większą jedność na świecie i dochodzimy do siebie. Kiedy byłem szefem komisji lub premierem Włoch i miałem szczyty z prezydentem Chin, jedyne, co chcieli wiedzieć, to czy to prawda, że ​​wyprodukujemy tę wspólną walutę. Zapytali nas, czy możemy go zaopatrzyć. Powiedziałem: „Tak, tak, tak!” A ostateczny tekst brzmiał: „Gdyby euro było obok dolara, byłby renminbi”. Innymi słowy, wielka polityka wiary w to, że razem z euro tworzymy pluralizm. Dlatego prezydent Chin powiedział: „Będziemy mieć wiele dolarów w naszym portfelu i wiele dolarów jak euro w naszych rezerwach”. Potem, wraz z kryzysem, zatrzymali się, ale euro nadal jest niezwykłą rzeczywistością, z potencjałem utrzymania się dolara na tym samym poziomie, co Chińczycy, powodując opóźnienia z powodu naszych podziałów politycznych.

Jak wspominasz ostatnie chwile przed wprowadzeniem wspólnej waluty?

Ostatnie dni były nerwami, nie wcześniej. Było dużo nienawiści do Włoch za pożyczkę i kwestię stóp procentowych… ale przyjęli list, który wysłali do Helmuta Kohla i Jacquesa Chiraca, w którym wyjaśniliśmy i wyjaśniliśmy całe włoskie pragnienie wejścia do euro. Środki dostosowujące budżety zgodnie z przepisami europejskimi. Od tego czasu problem przeniósł się na kurs walutowy. Przed końcem odbyłem długą rozmowę z Cole’em. Chciałem wygodnej zmiany i nalegałem na 1000 kłamców za każdy znak. Mówiono, że celem było 950 lub 970. Wreszcie powiedział: „Słuchaj, Romano, nie mogę iść do parlamentu z 1000”. Zgodziliśmy się na 990. Ostatnia godzina była dobra. Wręcz przeciwnie, poprzednie miesiące były ciężkie. Później wywiad z gwiazdą podpisał prezydent Hiszpanii Jose Maria Aznar Czasy finansowe . Odkryto, że Włochy nałożyły warunek na akcesję… ich rzecznikiem był jastrząb. Dużo zajęło odrzucenie go poprzez wysłanie tekstu listów podpisanych przez Carlo Aceglio Ciampiego i mnie do Cole’a i Chiraca. Są to rzeczy, które się zdarzają.

Jesteś zły na interwencję Jose Marii Aznara …

Nie zły, bardzo zły! Oczywiście jego rzecznik prasowy dokonał mądrego wyboru w kwestii środków masowego przekazu Czasy finansowe Aby powiększyć swojego prezydenta. Dokumenty są bardzo jasne. Ale powtarzam: pytałeś mnie, czy przepraszam, nie. Poza euro byłaby to tragedia. W końcu zdałem sobie sprawę, że niektórzy europejscy sojusznicy nie będą dłużej tolerować gry Włoch za pomocą środków pieniężnych w celu zdobycia udziału w rynku. Czy naprawimy sytuację stworzoną przez moich przodków, czy Włochy stopniowo opuszczą Europę.

W tym samym tygodniu Mario Draghi i Emmanuel Macron właśnie wybrali „Financial Times”, aby zażądać zmiany reguł fiskalnych w UE.

To głupcy! Błędem jest umieszczanie stałej liczby na deficycie lub nadwyżce budżetowej. Wszystkich nas nauczyli w szkole: Jak pokazał nam ten rok, w niektórych latach możesz mieć ogromny deficyt, aw niektórych latach możesz mieć nadwyżkę, kiedy musisz uregulować rachunki. Lepiej je zreformować, a nie usuwać reguły, ale dostosować je do rodzaju deficytu i momentu w gospodarce. Jeden to deficyt wydatków konsumpcyjnych, a drugi to deficyt inwestycji produkcyjnych. Myślę, że nowe przepisy to uwzględnią.

Gdyby umowa o stabilności była bardziej elastyczna, czy ostatni poważny kryzys gospodarczy byłby tak poważny?

Nie, ponieważ obecny kryzys jest poważniejszy niż wtedy, ale szybko wychodzimy z siebie, ponieważ mamy potrzebne narzędzia. Zdaliśmy sobie sprawę, że to była polityka amerykańska Nowa umowa W obliczu tragedii koszty bardzo wzrosły, a teraz to zrobiliśmy. Keynes wciąż żyje, nie fizycznie, ale jego książki wciąż tam są. Jestem bardzo keynesistką.

Czy Niemcy zgodzą się na zreformowanie porozumienia stabilizacyjnego Olafa Scholza?

Jeśli zasady są mądre, zaakceptują to. Ale muszą być sprytni. Niemcy mają rację mówiąc, że nie przyjmują długów bez ładu, bez mądrości, bez mądrości. Jest problem z planowanym na przyszłość budżetem. Jeśli jest deficyt, który zwiększa produktywność i inwestycje, może być w porządku, jeśli jest deficyt na pokrycie niepotrzebnych wydatków lub retoryki politycznej, nie.

Byłeś kiedyś najlepszym obrońcą europejskiego programu ratunkowego. Czy właściwe jest uzależnienie się od reform w państwach?

Mówiąc o Włoszech, tak. Szczerze mówiąc, nasza biurokracja, nasza sprawiedliwość są reformowane tak, jak robi rząd trojki, albo wrócimy do mniej produktywnych, a wtedy Niemcy będą mieli rację. Myślę, że warunkowy plan naprawczy jest rozsądny, ponieważ jeśli nie zachowujemy się dobrze, krzywdzimy nie tylko siebie, ale wszystkich.

Czy wynik planu naprawczego był lepszy?

To było wielkie nowe wydarzenie. Było to naturalnie ułatwione przez nieprzewidziane okoliczności. Zmiana stanowiska w Niemczech nastąpiła z trzech powodów. Po pierwsze koronawirus: nikt nie może powiedzieć, że to wina Włochów, Hiszpanów czy Greków. Po drugie, Brexit. Chciałem Wielkiej Brytanii w UE, ale nie można z nimi rozmawiać o jedności. Po trzecie, znaczna część niemieckiego establishmentu zdała sobie sprawę, że Niemcy nie mogą być lepiej sytuowani bez europejskiego kontekstu w świecie Stanów Zjednoczonych i Chin. Mam nadzieję, że to samo stanie się w polityce obronnej i zagranicznej, ale obowiązkiem Francji jest zawetowanie i posiadanie broni jądrowej.

Włochy podpisały z Francją historyczną umowę quirynalną. Jak Twoim zdaniem zmieni się układ sił w Europie po Brexicie?

Podobała mi się ta umowa, ponieważ moim zdaniem obejmuje ona również Hiszpanię. Mocno wierzę, że tragedia Europy to konsensus. Umowa francusko-niemiecka i francusko-włoska wspólnie mówią, że musimy zrobić więcej. Nadszedł czas, aby cztery główne narody europejskie, Francja, Włochy, Niemcy i Hiszpania, zrobiły coś z ich polityką zagraniczną i bezpieczeństwa. Jeśli to zrobią, wielu natychmiast się zarejestruje, a Europa zacznie się poruszać. Wiem, że byłoby miło, gdyby 27 osób mogło zamieszkać razem, ale skoro tak się nie dzieje, nie możemy milczeć. Kraje takie jak Libia i Turcja nie mogą tolerować mniejszego PKB niż Hiszpania i Rosja mniejszego PKB niż Włochy. To jest nie do zniesienia.

Jesteśmy w momencie, gdy Bruksela boryka się z poważnymi problemami z Węgrami i Polską…

Zgodnie z konsensusem wszystkie krasnoludy czują się jak olbrzymy.

Czy rozszerzenie UE w 2004 roku jest złe?

Byłem przewodniczącym Komisji na 15 i 25 krajów. Wszystkie polityczne problemy strategiczne dotyczyły Wielkiej Brytanii, a nie Wschodu. Nie mają alternatywy. Polska sprawia nam wiele problemów, ale kiedy przeprowadzasz ankietę, 90% Polaków chce być w UE. W Wielkiej Brytanii tak nie było, bo mieli w głowie amerykańską alternatywę, a nie wtedy, bo gdyby USA chciały wybierać między Wielką Brytanią a UE, wybrałyby Europę. Demokracja jest ciężka, wymaga treningu, jest powolna, ale zdeterminowana, bo Wschód uczy nas, że za kilka lat Polska będzie kooperatywna i demokratyczna. W tym celu inni muszą się ruszyć: wtedy Polska będzie trwała i zmieniała się.

Czy Polska i Węgry miałyby przewagę przy wejściu do strefy euro?

W warunkach euro tak. Stanie się to w przyszłości. Euro nie straciło żadnego członka, a nawet w wielkim kryzysie wciąż przybywają nowi. Jeśli istnieje poważne zarządzanie euro, będą one przychodzić z dnia na dzień. Działające euro daje nam wyobrażenie o tym, jaka powinna być Europa i jak silna powinna być, i powtarzam, cztery wymienione przeze mnie kraje, w tym Hiszpania, muszą iść naprzód.

Wyścig o prezydenturę we Włoszech już się rozpoczął. W tym tygodniu swoją obecność pokazał premier Mario Draghi. Chcesz, żeby był przywódcą kraju?

Byłaby to gwarancja radykalnej władzy na siedem lat. Drake będzie musiał zdecydować, czy będzie sprawować bezpośrednią władzę przez rok, być premierem, czy być prezydentem przez siedem lat. Jest najbardziej wpływową osobą we Włoszech. Konstytucja taka jak w Hiszpanii to coś więcej niż monarcha czy prezydent Republiki Niemieckiej. W czasach kryzysu ma we Włoszech decydującą wartość. Bycie Draghim zapewnia mnie i wyjaśniam, że w tym tygodniu tekst otrzyma taki, który wcześniej nie był dostępny.

Inną osobą, która chce tego stanowiska, jest Silvio Berlusconi. To było jego wielkie marzenie. Czy Europa zobaczy to lepiej?

Nie jest to bardzo możliwe. Europa może tego nie brać pod uwagę. Jest w trudnym momencie wyborów i powiedział… Mam 82 lata, jestem stary. Ma trochę więcej niż ja. Może masz inne zdanie niż mi dajesz.

You May Also Like

About the Author: Eugene Barker

„Przyjaciel zwierząt na całym świecie. Guru sieci. Organizator. Geek kulinarny. Amator telewizyjny. Pionier kawy. Alkoholowy narkoman”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *