Meksyk i Polska nie zrobiły sobie nawzajem krzywdy

Meksyk i Polska nie zrobiły sobie nawzajem krzywdy

We wtorek w trzecim meczu Pucharu Świata doszło do konfrontacji reprezentacji Meksyku i Polski, które zremisowały z wynikiem 0. Mecz ten kończy pierwszy mecz grupy C.

Jak Arabia Saudyjska i Argentyna. Występujący w swoim piątym finale Pucharu Świata bramkarz Guillermo Ochoa stał się symbolem wszystkich Meksykanów po tym, jak obronił być może najlepszy w meczu rzut karny Lewandowskiego.

Przez pierwsze 45 minut meczu Meksyk początkowo wywierał presję.

Meksykanie wiedzieli, że muszą przeszkodzić polskiemu kapitanowi Robertowi Lewandowskiemu i to było najważniejsze.

Podopieczni Taty Martino zdołali kontrolować mecz po kilku niebezpiecznych podaniach na bramkę bronioną przez Wojciecha Szczęsnego.

Meksykanie szybko odkryli jedną ze słabości europejskiej drużyny. To właśnie Sanchez często próbował trafiać do bramki rywali z lewego skrzydła i podobnie jak Vega byli najbardziej zapadającymi w pamięć zawodnikami Azteków.

Ostatnia akcja pierwszej połowy była tą, która niemal doprowadziła do remisu Jorge Sancheza.

Przeczytaj także: Dania i Tunezja remisują w pierwszym meczu

Meksykanin Szczęsny zaskoczył polskiego bramkarza mocnym strzałem z prawej strony, który bramkarzowi udało się posłać na rzut rożny.

Ponownie

Po przerwie Polska wyszła na boisko w nowym składzie, a zespół prowadzony przez Czesława Michniejevica był bardziej zdeterminowany i pokazał się z lepszej pozycji.

To sam Lewandowski omal nie wyprowadził swojej drużyny na prowadzenie na tablicy wyników, w 57. minucie po walce z Hectorem Moreno podyktował rzut karny.

Był tą samą gwiazdą Barcelony, która zaczynała od 12 kroków, ale nie spodziewał się, że spotka Guillermo Ochoa, meksykańskiego bramkarza grającego na swoim piątym Pucharze Świata.

Muru, który przy całej swojej arogancji i sile potrafił zatrzymać piłkę i zagłuszyć wołanie całego narodu polskiego o bramkę.

Po tej akcji obie drużyny pozostawały w stanie dawania i brania, który nie poszedł dalej i wszystko było remisowe.

Drugiego dnia Meksyk zmierzy się z Argentyną, a Polska w sobotę 26 listopada zmierzy się z Arabią Saudyjską.

You May Also Like

About the Author: June Wilkinson

"Pionier w mediach społecznościowych. Miłośnik muzyki. Zły student. Introwertyk. Typowy fan piwa. Ekstremalny webinnik. Fanatyk telewizji. Totalny ewangelista podróży. Guru zombie."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *