Stan wojenny w Polsce po 40 latach

13 grudnia 1981 r. pod naciskiem sowieckiego zagrożenia wprowadzono stan wojenny, z pogwałceniem komunistycznej konstytucji, chociaż dziś wiemy, że Kreml kłamie.

Nigdy w najnowszej historii władze kraju nie wypowiedziały wojny własnym narodom. Komunizm można powiedzieć, że jest to organizacja, w której władze nadal stosują przemoc wobec ludności cywilnej wobec społeczności, ale konieczne jest ogłoszenie stanu wojennego, który miał miejsce dopiero w grudniu 1981 roku w komunistycznej Polsce. Powodem jest jego stan. Polska jako państwo niewolnicze Związku Radzieckiego oraz w kręgach rządzących Kremlem i Warszawą chęć utrzymania komunistycznej dyktatury za wszelką cenę.

Utworzenie we wrześniu 1980 r. niezależnego od władzy związku zawodowego „Solidaridad” było największym wyzwaniem ideologicznym i politycznym dla organizacji komunistycznej. Nie mogąc poradzić sobie z falą sierpniowych strajków, władze komunistyczne zgodziły się zalegalizować organizację, która była nie tylko związkiem, ale i dużą organizacją przeciwko władzom. Wywołał też skandal ideologiczny: w państwie rzekomo rządzonym przez tzw. „klasę robotniczą” ta sama grupa społeczna zorganizowała się przeciwko władzy. Pod koniec 1981 roku ponad roczna walka funkcjonariuszy partyjnych z „jednością” doprowadziła do kryzysu gospodarczego osłabiającego związki zawodowe i napięcia społeczne, a presja Kremla i wola utrzymania władzy przez KPCh doprowadziły gen. Woźniackiego Zeruzelsky podejmuje desperacki ruch. 13 grudnia 1981 r. pod naciskiem sowieckiego zagrożenia wprowadzono stan wojenny, z pogwałceniem komunistycznej konstytucji, chociaż dziś wiemy, że Kreml kłamie.

Do czasu posłuszeństwa organizacji w sprawach dotyczących życia „cywilnego” władze działały przez wiele lat. Kiedy zawiodły „cywilne” metody egzekwowania tego posłuszeństwa, sprawa przybrała nowy obrót. Polska Armia Ludowa, stworzona po 1944 r., jest hybrydą. Oficerów przedwojennej służby państwowej usuwano po wojnie i zastępowano personelem sowieckim lub później starannie dobranymi Polakami, ale z pełną lojalnością wobec Moskwy. Dyplom sowieckich akademii wojskowych jest tutaj patentem, który przyznawał prawo do wykonywania zawodu na wyższych szczeblach dowodzenia.

Podczas gdy dowódcy tej armii byli wykształceni w sensie sowieckiego „internacjonalizmu” i historycznej potrzeby poddania się Polski Związkowi Sowieckiemu, miliony młodych Polaków przeszło dwuletnią przymusową służbę wojskową, w której rozwinęli mieszane uczucia. Jest to mieszanka nienawiści, przymusu i upokorzenia przez nauki polityczne przeciwko komunizmowi i Sowietom, ale mieszanka rezygnacji i adaptacji, która narasta z czasem. Już w latach 60. piosenka zespołu „Come, Mother, Promise” generalnie nie wyrażała sprzeciwu, a goście uroczystości „Socjalistycznej Ojczyzny” coraz częściej odbywali się z udziałem rodzin. „Korzyść inwentarzowa”. Uzasadnienie stosowania przymusu stało się zjawiskiem coraz bardziej powszechnym.

Wprowadzenie stanu wojennego postawiło kwestię lojalności w wojsku na krawędzi brzytwy. Żałosna decyzja o użyciu siły wobec ludu doprowadziła do sytuacji, w której nakazano dyscyplinie wojskowej działać w interesie Kremla, a sumienie poszło w bardzo różnych kierunkach, ku podejrzliwości i opozycji. Na podstawie efektu świadomości różnica ta rozkładała się w przybliżeniu i proporcjonalnie do obszaru zajmowanego przez hierarchię wojskową. Na wyższych szczeblach dowodzenia było mniej podejrzeń, więcej w szeregach armii. Naczelne dowództwo urosło w świadomości posłusznych Moskwie janczarów, a rekrutowani byli często towarzyszami działaczy „jedności”, przeciwko którym musieli współpracować z policją i tajnymi służbami. Żałosna decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego stworzyła sytuację, w której setki tysięcy młodych Polaków musiało stawić czoła tragicznemu wyborowi między zdradą narodową a heroizmem.

Społeczność polska uciekła z tego doświadczenia, ale nie bez szkody. Opozycja ludowa była jednak tak silna w obliczu pesymizmu sytuacji, że nie starczyło jeszcze siły, by spowodować wielką katastrofę. Z drugiej strony pokojowy upadek systemu komunistycznego wprowadził poważne argumenty, przez co zbrodnicze skutki z grudnia 1981 r. nie zostały w pełni ocenione i ukarane. Fakt, że gen. Jerusselsky został wybrany na prezydenta Polski w lipcu 1989 r. to także kpina z losu. Poza oficjalnym potępieniem stanu wojennego praktycznie nie ma moralnej czy prawnej analizy postaw III RP w III RP. Komisje oficerskie w stanie wojennym. Jednak niezależnie od tego, czy analiza ta jest nadal możliwa, konieczne jest jasne zdefiniowanie kryteriów oceny utrzymywanych podejść. W niepodległej Polsce nie może być wątpliwości, co jest korzystne dla bezpieczeństwa i dobrobytu kraju, a co nie.

* Autor jest starszym wykładowcą nauk humanistycznych i pracownikiem naukowym Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk.

Współpublikowała tekst z miesięcznikiem opiniotwórczym „Wszystko co Najważniejsze” w ramach projektu Instytutu Pamięci Narodowej.

You May Also Like

About the Author: Eugene Barker

"Przyjaciel zwierząt na całym świecie. Guru sieci. Organizator. Geek kulinarny. Amator telewizyjny. Pionier kawy. Alkoholowy narkoman."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.