Europa wspiera Putina

Wreszcie w tym dziwnym teatrze tych chwil, w których żyjemy, widzimy, jak Zachód zgadza się dzielić Ukrainę z Putinem. Choć krytykowali go i „nękali” go, nie możemy nie zauważyć, że za kilka miesięcy sprawdzają pięści w czystym stylu Biden-Bin Salman. Początkowo inwazja została wykorzystana, aby Stany Zjednoczone i ich sojusznicy podjęli wielomilionowe zobowiązania inwestycyjne w broń, z kolei angażując inne narody w wątpliwość.

Nawet Polska będzie miała na swoim terytorium bazę NATO.

Zachód nie jest już zainteresowany przedłużaniem konfliktu, a nawet rzekomym wycofaniem się Rosji, bo odbije się to na biznesie i jego atmosferze, jak to się dzieje obecnie, zwłaszcza w Niemczech.

Dlatego „ze względu na interesy i żeby wszystko poszło gładko” Europa skłania Zełenskiego do wynegocjowania szybkiego „rozwiązania” i zaprzestania wojny.

Unia Europejska w dużej mierze opiera się na rosyjskim gazie, choć twierdzi, że wspiera ukraiński opór i wspiera ekonomicznie Rosję.

Potwierdza to fakt, że europejskie firmy powiązane z rosyjskimi firmami w związku z importem rosyjskiego gazu w żaden sposób nie odnotowały spadku swojej działalności, ale mogły pracować w rublach.

Podwójne standardy, przez które przechodzi UE, jeśli można to nazwać czymś, co rozczłonkuje ją w dającej się przewidzieć przyszłości, są jasne.

Obiecana przez Zachód broń ciężkiego sprzętu dociera tylko do wojskowych okruchów.

Tak więc tchórzostwo europejskich oligarchów i tchórzostwo, z którym pracują, jest widoczne przed armią i rosyjskim gigantem.

Wreszcie, przyjaciele, ważne jest to, co każdy chce robić w życiu i aby mogli zostawić swój piasek w tym szalonym bałaganie i bez wyraźnego kierunku, a każdego dnia bardziej splecieni.

To szaleństwo w końcu pociągnie cię w dół, chyba że znajdziesz swoje centrum.

You May Also Like

About the Author: Ellen Doyle

"Introwertyk. Myśliciel. Rozwiązuje problemy. Specjalista od złego piwa. Skłonny do apatii. Ekspert od mediów społecznościowych. Wielokrotnie nagradzany fanatyk jedzenia."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.