Marc de Antonio, żeglarz i projektant, który ukrył silnik łodzi

Jeśli tego lata widzieliście jacht o stylizowanych liniach, awangardowym wyglądzie, a przede wszystkim drewniany jacht z płaską rufą, bez widocznego silnika, idealny jako deska wiosłowa, to najprawdopodobniej jest to jeden z jachtów De Antonio. „Jeśli nie widzisz silnika w samochodzie, dlaczego widzisz go na zewnątrz?” Marc De Antonio, założyciel i inspirator, wraz ze swoim partnerem Stanem Chmelevskym, mówi o firmie, która stała się wzorcową stocznią w dziedzinie zabawy na łodzi.

Jeśli nie widzisz silnika w samochodzie, dlaczego widzisz go na zewnątrz?



Marc AnthonyWspółzałożyciel De Antonio Yatch

Ukrywanie silnika, jeden ze znaków rozpoznawczych marki, było innowacją Marca de Antonio, odnoszącego sukcesy żeglarza, którego życiorys obejmuje wicemistrzostwo świata w klasie J80 oraz kilka zwycięstw w King’s Cup i Conde de Godó Cup. , podejrzewano lata temu. „Podczas rywalizacji zauważyłem, że mogę zaoferować inny sposób rozumienia łodzi, nadać jej więcej istniejących linii i uprościć niektóre rzeczy, tak aby nie była już postrzegana jako złożony obiekt” – wspomina.

D36 Open został zaprezentowany w tym miesiącu w Cannes i szanuje proste, stylizowane linie pionierskiego projektu, który definiuje De Antonio Yachts.

Jego pomysły nie były projektami, dopóki jego los nie przeciął się z tym, kto zostałby jego partnerem. Di Antonio, lat 38, pomagał w przygotowywaniu prac dyplomowych dla studentów w IEDE Design School w Barcelonie, gdzie już ukończył, i tak poznał Orcharda Chmelevsky’ego, który był od niego o pięć lat młodszy i pomimo bycia synem szwajcarskiego bankiera, postanowił zdystansować się od rodzinnego biznesu i poświęcić się swojej pasji i marynistycznemu designowi. Uderzyli od razu i w 2012 roku narodziła się stocznia, która odniosła sukces w katalońskiej społeczności biznesowej.

W przeciwieństwie do Stana, Mark nie pochodził z zamożnej rodziny i odkrył żeglarstwo dopiero w wieku 16 lat, kiedy przestał marzyć o zostaniu piłkarzem i poszedł na kurs w lokalnym centrum żeglarskim w Barcelonie. To już się nie skończyło. Wkrótce przeszedł wszystkie poziomy, wyszkolony na obserwatora i zaczął rywalizować: „Żeglarstwo było przygodą, początkowo przyjemnością żeglowania, korzystaniem z zasobów naturalnych do nawigacji i postrzegania swojego otoczenia, ale później rywalizacja stała się uzależnieniem , aby się doskonalić i wygrywać.”

Podczas zawodów zobaczyłem, że mogę zaproponować nowy widok łodzi i zapobiec uznaniu jej za coś skomplikowanego”

W ciągu zaledwie pół roku Mark, Stan i dwaj inni partnerzy sprzedali później swoje udziały w garażu w Sant Iscle de Vallalta, łodzi, którą nazwali D23 (liczba wskazuje stopy, które ma).

Na początku przenosili się z jednej galerii do drugiej, aby przetransportować swoją łódź w przyczepie zaprojektowanej tak, aby cieszyć się nią na kilka godzin. Kiedy biznes rozkwitł, stworzyli bardziej zaawansowane modele z przedziałem do spania. Nazwisko Marc de Antonio, który jest obecnie wiceprezesem Real Club Náutico de Barcelona, ​​zyskało sławę wśród prasy morskiej ze względu na jego status mistrza regat, co otworzyło im drzwi. Ostateczna fuzja nastąpiła w 2019 roku, kiedy D46 został uznany za najlepszą europejską łódź w klasie ekstremalnej, łódź o długości ponad 12 metrów. Nigdy wcześniej hiszpańska stocznia nie osiągnęła takiego uznania.

Marc de Antonio i Stan Chmielewski, Partnerzy w De Antonio Yatch

Marc de Antonio i Stan Chmielewski, Partnerzy w De Antonio Yatch

Mireya Rodriguez

De Antonio Yachts obchodziło w tym roku swoje 10. urodziny i uczciło je brawurową imprezą w S’Agaró, gdzie wynajęli dźwig, aby postawić swój nowy zakład, D36 Open, w środku basenu hostelu La Gavina, który został oficjalnie zaprezentowany we wrześniu na targach w Cannes i zostanie pokazany na targach w Barcelonie w przyszłym miesiącu. Stocznia w Barcelonie, która obejmuje centra produkcyjne w Polsce i Hiszpanii, wprowadziła na rynek osiem modeli, ze sprzedażą 75 sztuk w 2022 roku i zamkniętą w 2021 roku z przychodami 21 mln euro.

Przeczytaj także

Każdy, kto chce kupić łódź od De Antonio Yachts, musi poczekać co najmniej rok, aby się nią cieszyć, do lata 2024 roku. Sektor morski kwitnie. „Coś się zmieniło w Covid, zdaliśmy sobie sprawę, że musimy bardziej cieszyć się wolnym czasem i że jacht jest miejscem ochronnym, jak schronienie i prywatna wyspa” – powiedział Marc de Antonio, wchodząc na twardy grunt, zdając sobie z tego sprawę w w gospodarce iw życiu wszystko jest na kursach.

You May Also Like

About the Author: Ellen Doyle

"Introwertyk. Myśliciel. Rozwiązuje problemy. Specjalista od złego piwa. Skłonny do apatii. Ekspert od mediów społecznościowych. Wielokrotnie nagradzany fanatyk jedzenia."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.