Robert Lewandowski: Co go czeka w Barcelonie, mówi Jorge Barazza – piłka nożna międzynarodowa – sport

Smakowało dobrze. Po wielu kłótniach z najwyższymi oficerami Bayernu Monachium (Oliver Kahn, Uli Hoeness, Hassan Saleh Hamidi, siłacze, jeśli tacy są), Robert Lewandowski potrafił zerwać związek z niemieckim klubem i podpisać kontrakt z FC Barcelona. Jest bardzo szczęśliwy z rozpoczęcia nowej – i ostatniej – fazy hiszpańskiego futbolu.

Został mu rok na kontrakcie, ale powiedział, że nie chce tam grać i już wiemy, że kiedy piłkarz nie chce kontynuować, trzeba mu otworzyć drzwi. Gracz zawsze uchodzi na sucho, niezależnie od tego, czy ma kontrakt, czy nie. A w przypadku Polaka jego decyzja od pierwszego dnia była tak szczera, że ​​wstrząsnęła wszystkimi klasami w Bawarii: „Moja historia w Bayernie Monachium się skończyła! 30. – Nie chcę już tam grać! Bayern to poważna drużyna i nie sądzę, żeby mnie zatrzymali tylko dlatego, że mogą legalnie. Transfer to najlepsze rozwiązanie. Proszę, nie zatrzymuj mnie.

obrazek:

Marcina Kluińskiego. każdy

Przeciąganie liny z Bayernem za jego odejście

Jednak druga strona odpowiedziała stanowczo: „Mamy kolejny rok i jestem w 100% przekonany, że to osiągnie” – powiedział Salihamidzic. Z kolei Barcelona złożyła pierwszą ofertę 30 milionów, aby go powstrzymać, co bawarscy przywódcy uznali za absurd. „Barcelona musi oszczędzić sobie trudu złożenia kolejnej oferty dla Lewandowskiego” – powiedział Hoeness, monachijski mastif, który nieustannie grozi. W końcu, ponieważ Robert nie miał ochoty dać gówna, wypuścili go za 45 milionów euro plus 5 więcej w zależności od bramek. Jeśli myślałeś, że w ciągu zaledwie jednego roku był wolny, nie brzmi to jak zły interes. Jednak odmowa przeniesienia go i obawa przed jego utratą były uzasadnione: nie ma dziś strzelców, ci są opancerzeni, a do których można dotrzeć daleko od gwarancji dawanych przez warszawskich strzelców. Bayernowi nie udało się również zastąpić Alaby i teraz, próbując zatkać pozostawioną przez siebie dziurę, musieli wydać 67 milionów na De Ligt.

Lewandowski przyjechał do Monachium w wieku 26 lat i strzelił naprawdę imponujące gole: 344 gole w 375 meczach i 19 tytułów mistrzowskich, w tym 8 Bundesligi, Liga Mistrzów, Klubowe Mistrzostwa Świata. Tam dwukrotnie otrzymał nagrodę FIFA The Best. To było osiem złotych lat.

Lewandowski mógł być pod wpływem sukcesu swojego byłego kolegi z drużyny Davida Alaby w Realu Madryt. Po 11 sezonach z Bayernem Monachium, pod koniec kontraktu i po długich negocjacjach dotyczących jego przedłużenia, Alaba nie przyjął oferty klubu i udał się na Bernabeu, za radą izraelskiego agenta Benny’ego Zahaviego. Oprócz zarobienia wyższej pensji, Zahavi otrzymał austriacką premię za podpis w wysokości 17,7 miliona euro; Ojcu obrońcy 6,3 mln euro i kolejne 5,2 mln euro dla samego Zahaviego, najstraszniejszego białego rekina w Europie (wygnał Neymara z Barcelony). Hoeness nazwał wówczas Zahaviego „chciwą piranią”. A teraz złapał superstrzelca, bo Lewandowski należy do drużyny Zahaviego.

Robert Lewandowski

Robert Lewandowski, z tytułem najlepszego strzelca Bundesligi w zeszłym roku.


To dotkliwy cios dla Bayernu Monachium i niemieckiego futbolu. Nie są w stanie zachować swoich numerów, jeśli otrzymają połączenie z Anglii lub Hiszpanii. A jeśli tak silna drużyna jak Bayern Monachium nie może, to która drużyna w ojczyźnie Beckenbauera?
Dwie gwiazdy go opuściły, Haaland odszedł z Borussii Dortmund do Manchesteru City, gdzie pomnoży swoją pensję przez dziesięć. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że polski piłkarz wstał, aby udać się do klubu z ogromnymi problemami instytucjonalnymi, sportowymi i ekonomicznymi, jakim jest Barcelona. W przypadku Lewandowskiego nie wyszedł po pieniądze, bo w Barcelonie dostałby taką samą kwotę, jak w Monachium, 12,6 mln euro rocznie bez podatku. Inne powody. Nie ma wątpliwości, że nie ma sympatii do aroganckiego młodego trenera Juliana Nagelsmanna. Pewne jest, że szukał świateł w centrum miasta. Centrum to Hiszpania. Liga zapewnia trzykrotne uznanie Bundesligi i jest potężnym, ale nieprzejrzystym medium, o niewielkiej widoczności za granicą. Lewandowski musiał wierzyć, że gdyby spędził ostatnie dwa lata w Katalonii, nawet bez zdobywania trofeów, zdobyłby Złotą Piłkę, a każde osiągnięcie tam rozbrzmiewa bardziej niż w Niemczech.

Jednak wyjście było brzydkie. Supercrack, który miał wejść do Bayern Hall of Fame, wychodzi tylnymi drzwiami, zmuszając ich do pożegnania. To wtedy zastanawiamy się, dlaczego podpisywane są umowy. Jeśli profesjonalista prosi o cztery lata umowy, a oni mu ją dają, dlaczego stoi przed jej wypełnieniem? Dla gracza nie ma reguł, robi co chce. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, chce odejść, jeśli sprawy idą bardzo źle, jak Umtiti, były sportowiec od czterech lat, bo uklęknął przed nim w kolanach, trzyma się kontraktu z milionerem jak stonoga i nikt nie może go usunąć.

Panorama, którą Lewandowski znajduje w Barcelonie

Co wyobrażamy sobie Lewandowskiego w Barcelonie? Za dwadzieścia dni będzie miał 34 lata, jest super sportowcem, jest bez kontuzji i bez skazy, jego inteligencja pozwoli mu szybko przystosować się do otoczenia i kolegów z drużyny, tak jak wtedy, gdy przeniósł się z Lecha Poznań do Dortmundu a stamtąd do Bayernu Monachium. Pokaż natychmiastową wydajność. Ale jeśli chodzi o najbardziej konkurencyjną piłkę nożną, Bayern nie ma rywala w Niemczech, a Hiszpania jest inna. Zaczyna się od 34 sprężyn, chociaż obecny piłkarz przedłużył lata występów dzięki opiece, zwłaszcza jedzeniu. W ataku weźmie udział z byłym zawodnikiem Borussii Aubameyangiem, z którym w sezonie 2013-2014 strzelił 44 gole.

W drużynie Xaviego jest dużo entuzjazmu ze względu na przybycie Polaka oraz Ravenha z lewej, wielkiego napastnika. Oprócz młodości Pedri, Ansu Fati, Gavi, zawodnicy hiszpańskiej drużyny. Muszą jednak rozwiązać problem obrony, który od siedmiu lat jest katastrofalny. A w piłce nożnej, kto nie umie się bronić, przegrywa.

Julian Nagelsmann chce wejść w krąg najlepszych trenerów świata, ale to jego pierwsza hańba: wkrótce po jego przybyciu szczelina zniknęła. Woli wiosłować pod prąd na Camp Nou. Niemiecki trener z niesmakiem wystrzelił zatrutą strzałę: „Barcelona jest jedynym klubem, który nie ma pieniędzy, ale podpisuje, kto chce”. Bezsensowne zdanie, Bayern zebrał już 45 milionów, co oznacza, że ​​Barcelona już go ma. Skąd to wziął, to inna historia. La Liga również pokazała swój status: będąc w Premier League, Ravenha wykluczyła Chelsea z wyjazdu do Barcelony. Wtedy Francuz Condé zrobił dokładnie to samo. Blask, jaki daje hiszpański futbol, ​​nie ma nic innego do roboty.

Ostatnie tango…

Jorge Barazza
na czas
Umieść tweeta

You May Also Like

About the Author: Ellen Doyle

"Introwertyk. Myśliciel. Rozwiązuje problemy. Specjalista od złego piwa. Skłonny do apatii. Ekspert od mediów społecznościowych. Wielokrotnie nagradzany fanatyk jedzenia."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.