Rosja odcina dostawy gazu do Polski i Bułgarii za odmowę zapłaty w rublach

Pierwsza poprawka:

Oba rządy, które są członkami Unii Europejskiej i NATO, potwierdziły, że rosyjski quasi-państwowy koncern energetyczny Gazprom poinformował ich o odcięciu dostaw gazu od środy 27 kwietnia.

Moskwa spełniła zagrożenie. Urzędnicy z Polski i Bułgarii potwierdzili, że Rosja zdecydowała się na odcięcie dostaw gazu ziemnego do obu krajów europejskich po tym, jak odmówiły one zapłaty za dostawy w rublach rosyjskich, na prośbę prezydenta Władimira Putina po sankcjach zachodnich.

W zeszłym miesiącu rosyjski prezydent zagroził, że „nieprzyjaźni” zagraniczni nabywcy, jak nazywa kraje, które nałożyły sankcje po inwazji na Ukrainę, będą musieli płacić państwowemu Gazpromowi w rublach zamiast w dolarach i euro. Jak dotąd żaden kraj, poza Węgrami, nie przyjął Viktora Orbana, osobistego przyjaciela Putina.

Logo Gazpromu na budynku w centrum Sankt Petersburga, Rosja, 31 marca 2022 r. © Reuters (pliki)

Jeśli zagrożenie dla pozostałych krajów będących dostawcami gazu zostanie spełnione, Putin może spowodować ekonomiczny koszmar dla Europy, podnosząc ceny gazu i potencjalną racjonowanie energii. Kraje takie jak Niemcy są zagrożone ze względu na duże uzależnienie od rosyjskiego gazu, choć decyzja ta zada nowy cios rosyjskiej gospodarce, która cierpi z powodu sankcji bloku zachodniego.

Polska zadeklarowała, że ​​jest na ten moment gotowa, zdywersyfikowała dostawców i zaopatrzyła w 76%. Ten kraj był sojusznikiem Zachodu w wojnie ukraińskiej. Stamtąd przechodzi broń, którą Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie dostarczają krajowi rządzonemu przez Wołodymyra Zełenskiego.

Do Polski trafia rocznie ok. 9 mld m sześc. rosyjskiego gazu, co pozwala pokryć ok. 45% potrzeb kraju.

Bułgaria dąży do dywersyfikacji importu gazu

Ze swej strony Bułgaria, dawny sojusznik Moskwy, zerwała dawne więzy z Rosją po przejęciu władzy przez liberała i po inwazji Rosji na Ukrainę. Choć kraj ogranicza się do udzielania pomocy humanitarnej i wspierania sankcji, premier Cyryl Petkow i członkowie jego koalicyjnej administracji udają się w środę do Kijowa na rozmowy z ukraińskimi urzędnikami na temat możliwości zwiększenia pomocy dla kraju.

Bułgaria powiedziała, że ​​płacenie w rublach stanowi ryzyko dla jej kraju i że współpracuje z państwowymi firmami gazowymi, aby przyciągnąć nowych dostawców, którzy zastąpią dostawy, które otrzymuje z Rosji. W tej chwili nie myślą o cięciach ani ograniczeniu zużycia gazu.

Europa jest głównym importerem rosyjskiego gazu ziemnego do ogrzewania domów, wytwarzania energii elektrycznej i produkcji paliw. Import jest kontynuowany pomimo wojny na Ukrainie. 60% importu płaci się w euro, a reszta w dolarach.

Stany Zjednoczone chcą szukać wsparcia w Azji

Sekretarz prasowy Białego Domu Jen Psaki powiedziała, że ​​Stany Zjednoczone rozważały już tę akcję Rosji „w oczekiwaniu na możliwość, że tak się stanie lub że „gaz”, który dostarczają, zostanie zmniejszony”.

„Częścią tego było poproszenie niektórych krajów w Azji, które miały nadpodaż, o dostarczenie jej do Europy. Zrobiliśmy to w niektórych przypadkach i jest to ciągły wysiłek” – dodał Psaki.

Unia Europejska obiecała, że ​​nie zaspokoi zapotrzebowania na rubla, argumentując, że łamie warunki umów i sankcje wobec Rosji.

z AP . info

You May Also Like

About the Author: Ellen Doyle

"Introwertyk. Myśliciel. Rozwiązuje problemy. Specjalista od złego piwa. Skłonny do apatii. Ekspert od mediów społecznościowych. Wielokrotnie nagradzany fanatyk jedzenia."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.